Ponownie…. spokojnie jedną

13 Feb 2021 |

W Mielcu Chrobry wrócił z dalekiej podróży. Zagraliśmy ostatnie z zaległych spotkań – był to mecz 8. serii, które jak się okazało miało dla nas ogromne znaczenie.

Do Mielca jechaliśmy mając na koncie tyle samo punktów, co gospodarze – po 11. Obie drużyny czekała więc walka o przysłowiowe 6 punktów. I było tej walki sporo. Zaczęło się od wyrównanej gry. Bramki padały właściwie na zmianę. Czeczeńcy odskoczyli na 3 bramki po 20. minucie, ale Chrobry odrobił straty i na przerwę schodziliśmy mając jedną bramkę mniej na koncie. To zapowiadało sporo emocji w drugiej części meczu.
I emocje były, ale chyba aż takich nikt się nie spodziewał… Ale te emocje były niestety po stronie gospodarzy. Stal z minuty na minutę powiększała przewagę i w 46. minucie prowadziła 22:17. I to gospodarze byli w gazie. Chrobry popełniał sporo prostych błędów, a niemalże każda taka strata piłki kończyła się dla nas stratą bramki. Kolegów poderwał do walki Stachera! Świetnie spisywał się między słupkami, ratując Chrobrego przed większą stratą bramkową. I Chrobry pokazał, że walczy do końca. Między 50. a 56. minutą bramki rzucaliśmy tylko my. Przy stanie 25:26 karnego rzucił nieomylny tego dnia z 7. metra Zdobylak (7 trafionych karnych!) i Chrobry eksplodował! Gospodarze co prawda rzucili jeszcze bramkę, ale chwilę później zabrzmiała końcowa syrena.

Foto: Anna Jajkiewicz

SPR Stal Mielec – KS SPR Chrobry Głogów 26:27 (14:13)
Stal: Witkowski 1, Wiśniewski – Wojdak 6, Petrović 5, Wołyncew 5, Chodara 4, Ivanović 3, Wilk 2, Krycki, Adamczuk, Monczka, Flont, Krupa, Oliveira, Janyst, Nowak
Chrobry: Stachera – Krzywicki, Grabowski 5, Zdobylak 8, Warmijak, Sadowski 2, Klinger 1, Babicz, Przysiek 1, Marszałek, Tilte 1, Orpik 3, Jamioł 2, Krzysztofik 1, Bekisz 3