Dwie bramki gospodarzy na początku meczu. Wyrównanie Chrobrego, nieco chaosu w kolejnych minutach, a później wyrównana gra przez kolejne minuty.

Mecz może nie zachwycał finezją, w Szczecinie mieliśmy po prostu twardą, ostrą handballową walkę. Po szybkim objęciu prowadzenia gospodarze poczuli krew i możliwość zdobycia pierwszych punktów. Chrobrego tak mocna postawa Chrobrego chyba nieco zaskoczyła, choć to zaskoczenie długo nie trwało, bo nie pozwoliliśmy Pogoni bardziej rozwinąć skrzydeł. Niestety nie był to nasz najlepiej rozegrany mecz w defensywie. Gospodarze pozwalali sobie na zbyt wiele i zbyt łatwo przychodziło im zdobywanie bramek. Końcówka pierwszej połowy należała do nas i schodziliśmy do szatni z 2. bramkową przewagą.
Pogoń szybko odrobiła straty w pierwszych minutach drugiej części meczu i później zrobiło się nerwowo. Już zupełnie gorąco było w momentach, kiedy szczecinianie mieli 2-3 bramkową przewagę, a czas płynął nieubłaganie. Chrobry zachował jednak zimną krew i rozstrzygnął mecz na swoją korzyść w ostatnich minutach spotkania. Od 53. minuty, przy stanie 27:25, bramki rzucaliśmy tylko my. Pięć naszych trafień dało nam 3. bramki jakże cennej przewagi. W ostatniej minucie trafił jeszcze Krupa, ale zmniejszył tylko rozmiary porażki gospodarzy.

Sandra Spa Pogoń Szczecin – KS SPR Chrobry Głogów 28:30 (15:17)
Sandra SPA Pogoń – Zapora 1, Teterycz, Bartosik – Krysiak 8, Krupa 6, Bosy 5, Gryszka 3, Fedeńczak 2, Zaremba 2, Jedziniak 1, Wąsowski, Radosz, Biernacki
Chrobry: Stachera, Kapela – Płócienniczak 1, Świtała 3, Sadowski 3, Klinger 3, Babicz 5, Gujski 2, Tylutki, Bartczak 9, Krzysztofik 4, Kubała